Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pullip. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pullip. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 marca 2016

Wielkanocy CD


Wstawiam kilka zdjęć pozostałych jajek jakie zrobiłam do lalkowych wnętrz. Jest ich 7 sztuk. Te są całe. Doklejone mają stojaczki i ozdobione są po całości.















poniedziałek, 23 listopada 2015

Metamorfoza Evi

Witajcie.

Z powodu różnych zawirowań, dawno mnie tu nie było. Oczywiście w tym czasie działałam z miniaturkami. Na początek pokaże Wam co zrobiłam z Evi. Jak ją zmieniłam :)
Ostatnio jak ją pokazywałam to tak wyglądała :




 Zamówiłam wig u Marzenki i teraz Evi tak się prezentuje :




Jestem zadowolona z metamorfozy :)

niedziela, 4 stycznia 2015

Łóżko do sypialni Evi gotowe

Dzisiaj mogę już napisać, że prace nad łóżkiem do sypialni Evi zostały zakończone. W poprzednim poście opisywałam, jak robiłyśmy podstawę do łóżka. Teraz przyszedł czas na wezgłowie. Zrobiłam je z ornamentu z MDF-u, który przykleiłam do ramy łóżka. 


I wtedy zaczęłam szpetnie, acz cicho, przeklinać pod nosem. Uświadomiłam sobie bowiem poniewczasie, że ornament też trzeba będzie pomalować. Chcąc nie chcąc zabrałam się za precyzyjną i mozolną robotę. Malutkim pędzelkiem malowałam każdy zakamarek ornamentu. Wpierw 2 razy farbą podkładową a później 4 razy kolorem podstawowym.




Drugi ornament, który miał być w "nogach" łóżka, malowałam z jednej strony tym razem jeszcze przed jego przyklejeniem do ramy. 


Po zakończonym malowaniu zarówno farbą podkładową, jak i tą wykańczającą, łóżko prezentowało się tak, jak na poniższych zdjęciach.



Kiedy dotarła do mnie gąbka, którą zamówiłam do wykonania materaca, przycięłam ją na odpowiedni wymiar.



Tu Evi już próbuje swoje nowe łóżko ...


i z dumą je prezentuje, mimo że nie było jeszcze całkiem gotowe.



Żeby łóżko pasowało do pozostałych mebli, które zrobiłam do sypialni Evi, brzegi ramy wykleiłam paskami wyciętymi z papieru, takimi samymi, jak w szafie.


Pozostało mi tylko uszycie pokrowca na materac. Obecnie Evi leży na razie na gołej gąbce :)


czwartek, 18 grudnia 2014

Podziękowania dla Agnieszki - Coco Dolls

Na wstępie mojego dzisiejszego wpisu chciałam bardzo, bardzo podziękować Agnieszce - Coco Dolls, która przysłała mi rączki dla Evi (tu pisałam o wypadku z rączką). Rączka została wymieniona i Evi mogła dalej popracować nad łóżkiem do sypialni :)

Łóżko powstaje z tego, co miałam pod ręką :) :).
Ze szkatułki, która miała 8 przegródek, robię regał dla Zuzanki. A z wieczka od niej - łóżko. Wieczko, jak widzicie, było w takim sobie stanie, ale miało idealny wymiar pod łóżko dla Evi.




Zabrałyśmy się więc z Evi do pracy. Jej efekty pokażę w następnym poście :)

niedziela, 26 października 2014

Miniaturowa komoda do sypialni Zuzanki

Sypialnia Zuzanki wzbogaciła się ostatnio o komodę. Zrobiłam ją z miniaturowej komódki kupionej w Empiku. Ponieważ w większości wyroby z drewna dostępne w tym sklepie są, mówiąc delikatnie, nie najlepszej jakości, musiałam się sporo naszperać, żeby znaleźć taką, która da się odratować :).

Po przyjechaniu do domu zabrałam się za reanimację chińskiego wyrobu. Szpachlowanie i szlifowanie zajęło mi dużo czasu, ale w końcu komódka zaczęła przyzwoicie wyglądać. Przyszedł czas na przyozdabianie. Najpierw farba podkładowa, później biała, na końcu wykończenia w kolorze niebieskim. Na boku przykleiłam wzór wycięty z papieru do scrapbookingu, tego samego, którego użyłam do wyklejenia szuflad. Na koniec oczywiście całość została kilkukrotnie polakierowana i przeszlifowana. A oto efekt końcowy.








środa, 8 października 2014

Szafa do sypialni Evi już gotowa

Niestety Evi nadal leży z uszkodzoną ręką. Dlatego, chcąc wywołać uśmiech na jej twarzy, postanowiłam skończyć prace nad szafą do jej sypialni. Wszystkie elementy pracowicie wycinałam nożyczkami z papierów do scrapbookingu. A oto efekt naszej pracy. Zobaczcie same.

Obecnie kończę pracę nad łóżkiem. Niedługo postaram się je Wam pokazać.










I na koniec zdjęcie prezentujące przemianę: wygląd szafy przed i po.


sobota, 13 września 2014

Wyprawa na zapiekankę do Zapiexa

Muszę się Wam przyznać, że spodobało mi się tworzenie historyjek obrazkowych z udziałem moich lalek. Często więc wybieram się z nimi na miasto i z aparatem w dłoni pstrykam zdjęcia. Co prawda ludzie jakoś tak dziwnie patrzą się na dorosłą osobę bawiącą się na dworze lalkami, ale to już ich problem. Dzisiaj przedstawię Wam fotorelację z wyprawy na zapiekankę:

Pewnego dnia w parku, pod drzewem spotkały się dwie psiapsiułki.

Zuzanka: Cześć Gabi, co ty tu robisz?

Gabi: Cześć Zuza! Zrobiłam sobie spacer po parku. I wiesz co, strasznie zgłodniałam, pójdziemy coś zjeść?

Zuzanka: Czemu nie, tu niedaleko jest fajny punkt z podobno bardzo dobrymi zapiekankami. Może sprawdzimy?

Gabi: Zapiekanki powiadasz? Czemu nie! No to chodź wrzucić coś na ruszt :)


I poszły. Dotarły na miejsce, wzięły kartę i zaczęły się z nią zapoznawać:

Gabi: Długo będziesz się zastanawiała nad tym menu? Co za niezdecydowana kobita z ciebie! Dawaj mi tę kartę, bo mi w brzuchu burczy!

Zuzanka: Poczekaj, zaraz skończę, nerwusie jeden. Wiesz ile oni mają tutaj tych zapiekanek? Zobaczymy ile ty będziesz się zastanawiała :) :)


Zuzanka: No, ja już wiem, teraz ty. Włączam stoper!

Gabi: Hi, hi, hi, ale to był śmieszne. Koń by się uśmiał.


Minęło duuużoooo czasu. W końcu zapadła decyzja. Będą dbać o linię. Zamówiły więc jedną zapiekankę na spółę. Po jakimś czasie zapiekanka wylądowała na stole.

Zuzanka: O matko jaka ta zapiekanka jest wielka.


Gabi: Spoko, damy radę. Ty zaczniesz z jednej strony, ja z drugiej i spotkamy się po środku ... Siadaj, i do boju!


Zuzanka: Nie wierzyłam, że nam się uda. Ależ się napchałam, aż ruszać się nie mogę!

Gabi: To sobie troszeczkę poleżymy i doturlamy się do domu.

Zuzanka: Czyś Ty zwariowała. Taki kawał drogi. Nie mam zamiaru, zwłaszcza, że po drodze jest Park Skaryszewski i wielka woda. Nie, ja odpadam.

Gabi: To musimy się ładnie uśmiechnąć, by Goha zaniosła nas do domu :) :) :)


P.S
Ulitowałam się i zaniosłam te dwie szalone do domu, bo jak tu się ruszać po takim obżarstwie :) :) :).

P.S
Torebki, które dziewczyny mają na sobie kupiłam u Gabi z Jagodziankowego Little World, są super. Dziewczyna ma zdolności w szyciu :) :) :)

czwartek, 11 września 2014

Szafa do sypialni Evi - malowanie i wypadek przy pracy

Tak, jak mnie uczyła Goha, szafę do malowania przygotowałam wcześniej. Czas zabrać się za jej malowanie. Kolor farby pomogła mi przygotować Goha. Sama ją wymieszała, ma ku temu zdolności. Kolor wyszedł fantastyczny!

Zobaczcie, jaką farbę przygotowała mi Goha. Wspaniały kolor!
Ale szczerze powiem, że jestem mimo to trochę zła na Gohę. Nie chce mi pomóc w malowaniu i muszę to robić sama! Ja, taka mała!

Naburmuszona Evi :)
 Trudno. Udowodnię jej, że dam sobie radę. Zabieram się za pracę. O mamo, jaki ten pędzel jest ciężki!

Tak zasuwam, że aż mi się fryzura zwichrzyła!
Uff, zostało mi już tylko dokończenie tyłu szafy. Nie można przecież "remontować" tylko fasady, a podwórko zostawiać niewykończone. Tak się nie godzi!

Już prawie koniec.
Ale najpierw muszę trochę odpocząć. Nie jestem przecież robotem!

Trochę relaksu przed dalszą pracą nie zaszkodzi
Ha! A nie mówiłam, że dam radę! Szafa pomalowana. W środku też. Taka ze mnie pracowita mróweczka.

Tak wygląda pomalowana szafa w środku
A to ja z moją ulubioną maskotką siedzę sobie przed pomalowaną szafą. I zbieram siły na pójście do domu. Ależ się dzisiaj narobiłam!

Siedzę i odpoczywam po ciężkiej pracy
No to pa! Zmywam się do domu.

Cześć! Wracam do domu odpocząć!
PS. Evi bardzo dzielnie pracowała przy malowaniu szafy. Jak to się mówi, aż jej ręce furkotały. No i niestety przydarzył się wypadek. Jedna z pracowitych rączek odpadła! Będę musiała wymienić jej obitsu. Przeglądam więc moje zbiory i wybieram, co będę chciała wystawić do sprzedaży. Jak już wybiorę, na tym blogu pojawi się oddzielna zakładka, gdzie to wszystko wystawię. Tworzę fundację na rzecz pomocy Evi :).

Evi potrzebuje Waszej pomocy

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...